A więc dalej jeszcze o  słowach zapisanych w ewangelii Lukasza.Jaki sens miałyby słowa wypowiedziane do

Marii,że syn,którego pocznie i porodzi,będzie wielki i będzie nazwany synem Bozym?

Użyty jest tu czas przyszły.Gdyby Jezus zył od wiczności,czy od jakiegos zamierzchłego czasu z Ojcem w niebie ,tym samym już od wiecznosci byby wielki i  nazywał by sie synem bozym.Gdyby  zrodzenie Jezusa  nastąpiło przed załozeniem świata,juz od tamtego czasu miałby miano syna bożego i przez to ze stwarzał świat czy też uczestniczył w starzaniu, byłby wielki.Wtedy proroctwo  dane Dawidowi,Salomonowi  i słowa wypowiedziane przez anioła do Marii byłyby nieprawdziwe.Wszystkie te wersety mówia o synu w czasie przyszłym,o tym co nastąpi w przyszłości.

„Oto poczniesz i porodzisz syna,któremu nadasz imię Jezus.Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego..”Łk 1:31                                                                                                                                                                    ”…dlatego też świete,które sie narodzi,będzie  nazwane Synem Bozym” Łk 1:35

W dalszej kolejności zastanowimy sie nad znaczeniem słowa „pierworodny,którym nazwany jest Jezus.Wiemy,ze pierworodny  syn zawsze zasiada po prawicy ojca,miał specjalnie przywileje.

Jaki sens miałyby wersety mówiace o tym,że Bóg Ojciec wywyzszył Jezusa po Jego śmierci i zmartwychwstaniu  na władcę i zbawiciela i posadził go po swojej prawicy?Przeciez gdyby był synem od wieczności,od wieczności byłby takze pierworodnym i zasiadał by po prawicy Ojca.Czy po raz drugi  byłby wywyższony i na nowo posadzony po prawicy Ojca?To nie byłoby logiczne i sensowne,takie rozumowanie,tym bardziej,że Biblia naucza nas i mówi jasno,że Jezus ,człowiek wzbudzony do życia z rodu Dawida,umarł za nasze grzechy i został przez Boga wskrzeszony z martwych oraz wywyższony do godnosci Pana i zbawiciela i posadzony po prawicy Ojca własnie za to czego dokonał.Za to,że wypełnił wole Ojca,za smierć i cierpienie.

Za to własnie Bóg poddał mu wszystko i posadził Go po swojej prawicy.

„Widzimy natomiast Jezusa,który mało od aniołów pomniejszony był,chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia smierci…” Hbr2:9

Biblia mówi takze,że Jezus poszedł do nieba,gdzie zostali mu poddani aniołowie.

„On jest po prawicy Bożej,gdyz poszedł do nieba,gdzie zostali mu poddani aniołowie i właadze i moce” 1 Ptr 3:22

Czy gdyby prawdą było,ze Jezus żył w niebie przed stworzeniem świata,czy już wtedy nie byliby Mu poddani aniołowie?Tym bardziej,że według nauki o preegzystencji był On stwórcą wszystkiego a więc takze aniołow?Juz z samego faktu,że  miałby byc ich stworcą ,byliby Mu poddani aniołowie i władze i moce.A więc jak wytłumaczyc wtedy te wersety,że poszedł do nieba i zostali mu poddani aniołowie? Czy nastapilo to po raz drugi?

Biblia naucza nas,że wszystkie przywileje  Jezus otrzymał za cierpienie i smierć i po wskrzeszeniu przez Boga został wyniesiony na prawice Ojca w niebie.Wtedy zasiadł po prawicy ,wtedy zostało mu wszystko poddane,wtedy zasiadł po prawicy ojca tam,gdzie jest miejsce pierworodnego syna.To po  zmartwychwstaniu otrzymał od Ojca wszelka władzę na ziemi i na niebie.Mówi o tym sam Jezus w Mat.28:18 a potwierdza Rzymian 1:4

„Wtedy podszedł do nich i przemówił tymi słowami:<<dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” Mat.28:18       „Jest to ewangelia o Jego Synu;pochodzącym w edług ciała z rodu Dawida,a ustanowionym według Ducha świetości,przez powstanie z martwych,pełnym mocy Synem Bozym;o Jezusie Chrystusie Panu naszym” Rz.1:3-4

Wtedy została mu dana  wszelka władza na niebie i na ziemi.Czy gdyby prawdą było,że żył wczesniej w niebie,że stwarzał świat i aniołow,czy miałyby sens te słowa?Przecież wtedy  z  faktu samego stwarzania czy współtwarzania miałby władzę nad wszystkim.

Bóg Ojciec za śmierć swego syna,Człowieka ,Jezusa Nazareńskiego,za Jego poswięcenie,za bezgrzeszne zycie,które złozył za nas,aby nas usprawiedliwic,poddał mu cały swiat.

Biblia poucza nas,że nie chodzi tu o swiat stworzony przez Boga, chodzi tu o przyszły swiat.Świat,który stworzył Bog,został poddany pod władzę  pierwszego Adama,który nie  dochował wierności i posłuszeństwa Bogu i obciązył nas  grzechem i smiercią.

Bóg Jezusowi poddał przyszły świat,Biblia tak nas naucza i nowych ludzi,których Bog stwarza na nowo w Chrystusie.Sa to dzieci przyszłego swiata,dzieci Chrystusa jezusa.

„Nie aniołom bowiem poddał przyszły świat,o którym mówimy” Hbr 2:5                                                                                ”Oto ja i dzieci moje,które dał mi Bóg”

To są wszystko wersety do przemyslenia.

Teraz jeszcze wiele innych,które wydaja sie dziwne i nielogiczne w swietle nauki o preegzystencji.W Izajasza  49:1,które jest proroctwem o powołanu Jezusa do zadania jakie miał wykonać.

„…powołał mnie Pan juz z łona mej matki,od jej wnetrzności wspomnial moje imię” Iz. 49:1

Slowa te mówia o tym,że Bóg powołał Jezusa na sweg sługę od chwili ,gdy był w łonie matki.Czy gdyby  zył  przed tym czasem w niebie,te słowa bylyby prawdziwe?Tak samo Iz 49:5

„a teraz przemówił Pan,który mnie ukształtował od urodzenia  na swego sługę..”

Od urodzenia, nie wczesniej Bóg kształtował Jezusa na swego sługę i od poczęcia,nie wczesniej Bóg wspomniał imie Jezusa.Wczesniej,przed stworzeniem świata był On przez Boga przewidziany,zaplanowany.                                                „On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata,dopiero jednak w ostatnich czasach objawił sie ze względu na was” 1Ptr 1:20                                                                                                                                                             Jezus był przewidziany w planie Bozym.Jesli cos jest przewidziane,to tym samym nie istnieje jeszcze teraz ani w przeszłości.Jeżeli rodzice przewidują /planują/dzieci,to dotyczy to przyszłosci,posiadania kiedyś dzieci,które będa mieli to nie istnieją one w momencie planowania ani przed nim,ale pojawic sie mają dopiero w przyszłosci.O tym samym mówi werset 1 Ptr 1:20,dotyczący Jezusa.                                                                                                                      Nastepny werset nad którym nalezy się zastanowić to Jer.30:21                                                                                                ” A jego władca będzie spośród niego,panujacy będzie od niego pochodził,zapewnie mu dostep do siebie,tak,że się zblizy do mnie,bo kto inaczej miałby odwage zblizyc sie do mnie-wyrocznia pana”                                                              Jaki sens miałyby słowa,że Bóg pozwoli zbliżyć sie Jezusowi do siebie?Przeziez   gdyby żył z Ojcem w niebie i razem z Nim stwarzał swiat,to by było bez sensu.Juz wtedy zyłby z Bogiem i  byłby z Nim blisko.Słowa te są proroctwem,że narodzi się kiedys taki człowiek na ziemi,któremu Bog pozwoli zbliżyć sie do siebie,gdyż bedzie On bez grzechu,a nikt inny z ludzi nie mial przystępu do Boga.Dopiero dzieki Jezusowi,dzięki jego bezgrzesznemu życiu i ofierze za nas,mamy teraz przystęp do Ojca,przez jezusa.Gdyby Jezus w chwili gdy ogłaszano to proroctwo istniał juz w niebie ,jaki sens mialyby te słowa?                                                                                                                                                           Jaki sens miałyby słowa Jezusa z Jana 17:25?                                                                                                                               ”Ojcze sprawiedliwy!Swiat Ciebie nie poznał,lecz ja ciebie poznałem i oni poznali zes ty mnie poznał”                              Co mogłoby znaczyć,ze Jezus będac na ziemi poznał Boga?a świat nie?Przeciez gdyby egzystował w niebie  od wiecznosci te słowa byłyby dziwne.Nie musiałby mówic,że poznał Ojca,gdyż zyjąc z Ojcem w niebie od stworzenia swiata,znałby juz Ojca.Nastepne słowa do przemyślenia ,to  słowa wypowiedziane podczas chrztu Jezusa.Gdy Jezus wyszedł z wody rozległ sie głos z nieba, a Bog powiedzial do Niego,ze jest jego Synem.Słowa te jak wynika z Biblii słyszał tylko Jezus.Gdyby zył on z ojcem w niebie przed swoim narodzeniam na ziemi,dobrze by wiedzial,ze jest Synem Bozym.Jan otrzymał od boga informacje,ze ten jest Mesjaszem,nad którym ujrzy ducha swietego w postaci gołębicy i duch ten spocznie na nim.Po tym jan rozpoznał w jezusie mesjasza.Nie slyszal on słow skierowanych do Jezusa.Były one przeznaczone tylko dla Jezusa.Gdyby zył z ojcem w niebie i bylby synem bozym od wieczności od wieczności wiedziałby ze jest synem bozym.                                                                                                                               Równiez słowa z ew Jana 3:32  dla niektórych sa dowodem na to,że jezus  preegzystował,gdyz mówi ze widział u Ojca  i słyszał to co teraz ludzom objawia.Ale Biblia  wyjasnia nam w Jana 5:19-20,że Bóg ukazuje Jezusowi to wszystko,w czasie gdy pełnił on swoja misje na ziemi.Werset mówi o tym w czasie teraźniejszym,Bog ukazuje mu dzieła w tym czasie gdy był na ziemi,co jest wypełnieniem prorocta Izajasza,ze Bog bedzie wspierał Jezusa we wszystkim i kształtował go na swego sługe od urodzenia a takze w czasie pełnienia misji,udzielał mu swego ducha bez miary.          ”Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje mu wszystko co sam czyni i jeszcze większe  dzieła ukaze mu,abyście sie dziwili” J.5:20  Nalezy zwracac  uwagę na czas w jakim powiedziane sa słowa zapisane w Biblii.To jest bardzo wazne.Jezus mówi także,że na to się narodził i przyszedł na świat aby dać świadectwo prawdzie.Czy gdyby preegzystował w niebie mogłby tak powiedziec?Wtedy raczej powiedziałby,że najpierw przyszedł na świat a dopiero sie narodził.Słowa Jezusa”narodziłem sie i przyszedłem na swiat” świadczą o normalnym pojawieniu sie na świecie,tak jak kazdy z nas.To przez fakt  narodzenia przychodzimy na świat.Równiez Pan Jezus przyszedł na świat przez narodzenia z tą róznicą,ze narodzony zosta l przez dziewicę a poczętyz ducha swiętego.Nie zstąpił z nieba od Boga dosłownie przechodząc przez niebiosa,tak jak wstąpił po swoim zmartwychwstaniu.Nie przesistoczył sie z jednego bytu w niebie do innego  na ziemi w zaden fantastczny sposób.To są falszywe nauki i nigdzie Biblia tak nie mówi.Jezus człowiek z rodu dawida poczał sie i narodził na ziemi i to był poczatek Jego zycia.