Kolejnym wersetem, na ktorym opieraja sie zwolennicy oreegzystencji Jezusa,jest werset
z 1 listu Piotra 1:11.
Wierza oni,ze slowa tam zapisane sa dowodem na odwieczne zycie Jezusa przy boku Ojca w niebie,albo
na rowni z Bogiem czyli od nieskonczonosci,bez poczatku,albo od pewnego momentu,kiedy Bog zrodzil lub stworzyl syna
kiedys w blizej nieokreslonym czasie,jednak na pewno przed stworzeniem swiata i wszystkiego na nim.
Czy jednak jest to rozumowanie sluszne i prawdziwe?
Aby sie o tym przekonac,nalezy przyjrzec sie dokladnie temu wersetowi oraz troche poszukac w calej biblii.
Nie tylko w jednym wydaniu,ale najlepiej porownac rozne wydania,zarowno te wydane w ostatnich czasach jak i te
starsze.
Poslugujac sie biblia tysiaclecia,ktora jest w naszych czasach nalbardziej popularna i wszedzie dostepna
i na jej podstawie analizujac ten werset,rzeczywiscie wydawac by sie moglo,ze potwierdza on teze o istnieniu
Jezusa w niebie,przed swoim narodzeniem na ziemi.
Musimy zdawac sobie sprawe,ze tlumaczeniu tego wydania jest typowo katolicke i zgodne z naukami o trojcy,czyli
o rownosci trzech osob boskich,o ich odwiecznosci.
Wspomniec trzeba takze,ze duza role w tym tlumaczeniu odgrywaja przypiski pod tekstem,ktore od razu kierunkuja
nasze myslenie i zrozumienie aby bylo ono zgodne z dogmatami katolickimi.
Tak jest i w tym przypadku.
Przy wersecie znajduje sie gwiazka,ktora kieruje nas ku przypiskowi na dole,a tam znajduje sie wyjasnienie,ze
werset ten mowi o preegzystencji Syna Bozego.
Nalezy jednak byc doiciekliwym i zadac sobie troche trudu,a na pewno znajdziemy prawdziwe zrozumienie tego wersetu.
Ja znalazlam to zrozumienie, szukajac w innych wydaniach.
Czytalam ten werset w wydaniu nowego testamentu Jakuba Wojka,wydanym gdzies okolo roku 1920.
Werset ten brzmi tam troche inaczej,ale to troche robi wielka roznice i daje prawidlowe zrozumienie.
Zobaczmy jak przetlumaczony zostal ten werset w BT w naszych czasach,jak bardzo kierunkuje nasze zrozumienie
na preegzystencje,co potwierdza dodatkowo przypisek pod tekstem.
Zacytuje takze werset poprzedni czyli 10 dla lepszego zrozumienia.

„Nad tym zbawieniem wszczeli poszukiwania i badania prorocy,ci ktorzy przepowiadali przeznaczona dla was laske”
„Badali oni kiedy i na jaka chwile,wskazywal Duch Chrystusa,ktory w nich byl…”

Duch Chrystusa z duzej litery plus przypisek i mamy gotowe tlumaczenie,ze Chrystus wtedy kiedy prorocy przepowiadali
o zbawieniu,zyl w niebie z Ojcem i swoim duchem kierowal i objawial prorokom przyszlosc.

Ten sam werset w biblii jakuba wojka z okolo 1920 roku brzmi tak.
Cytuje z pamieci.
„Badali oni kiedy i na jaka chwile wskazywal duch chrystusow,ktory w nich byl”

Przywoluje werset z pamieci ,jednak sens jest zachowany.
Chodzi o to,ze w starszym tlumaczeniu uzyta jest liczba mnoga gdy mowa o duchu chrystusa.
Co to moze znaczyc,przeciez Jezus chrystus jako osoba jest jeden.
Dlaczego uzyto liczby mnogiej mowiac ze w prorokach byl duch chrystusow a nie jak we wspolczesnej nam BT,Duch
Chrystusa?
Otoz wytlumaczenie jest proste.
„Chrystus” znaczy namaszczony,namaszczonymi inaczej pomazanymi byli w starym testamencie,krolowie,prorocy.
Byli oni namaszczeni swietym olejem pomazania.Olej byl widzialnym dowodem namaszczenia,ktorym namaszczano glowe
namaszczonego,a tak naprawde namaszczony stawal sie pomazany swietym Bozym duchem.
Stawal sie z ta chwila pomazancem,czyli chrystusem,bo slowo chrystys znaczy pomazany/namaszczony/.
Z chwila namaszczenia stawal sie chrystusem i otrzymywal Ducha chrystusowego,czyli ducha swietego,dzieki ktoremu
widzial przyszlosc i mogl prorokowac.
Takimi pomazancami byli min prorocy, mieli oni w sobie ducha namaszczenia/pomazania/,ktory po polsku znaczy
ducha chrystusa.
Nie dowodzi to,ze Jezus zwany Chrystusem, namaszcznym przez Boga podczas chrztu,zyl juz wtedy i jego duch byl w prorokach.
Prorocy mieli ducha chrystusa,czyli ducha swietego,ducha samego Boga,dzieki,ktoremu mogli widziec przyszlosc i przepowiadac.
Dlatego uzyta tam jest liczba mnoga,gdyz kazdy namaszczony prorok,krol mial swego ducha namaszczenia czyli ducha
Chrystusa.
Jak wiec widac na podstawie tego wersetu nie ma dowodu na preegzystencje Jezusa.
Jezus byl takze chrystusem,namaszczonym bezposrednio przez Boga Ojca duchem swietym,duchem samego Boga,co obrazowalo
i bylo widoczne dla Jana jako golebica.
Jezus,narodzony na ziemi czlowiek z rodu Dawida,poczety z bozego ducha,zostal namaszczony przez Ojca
Na mesjasza /chrystusa/.
Mozna jeszcze chwile zastanowic sie, dlaczego w starszej biblii wlasciwie i nietendencyjnie oddano znaczenie
tego slowa?
Zdaje sie,ze jest ono bardziej wiarygodne,gdyz zastanowmy sie,kto i ile ludzi czytalo w 1920 roku biblie?
Niewielu,gdyz niewielu ludzi wtedy w ogole umialo czytac.
Dzis gdy biblia jest dostepna dla wszystkich i kazdy umie czytac,bardziej potrzebne wydaje sie takie
tlumaczenie wraz z przypiskiem,aby utrudnic ludziom poznanie prawdy.