SLOWO -LOGOS

Zwolennicy preegzystencji Jezusa opieraja swoja wiare min na prologu Ew wg Jana.
Wierza,ze Slowo-Logos to faktyczna osoba Jezusa zyjacego w niebie u boku Boga Ojca przed stworzeniem swiata.
Przedstawie teraz swoje zrozumienie prologu ewangelii Jana.
Analizowac bede kolejno werset po wersecie.
Przedstawie to w kilku czesciach,gdyz temat jest rozlegly i wymaga dluzszego opisu.
A wiec na poczatek tylko wersety 1:1 do 1:2.
Tylko tyle.Zacytuje od razu tekst tych dwoch wersetow.

J 1:1-2

NA POCZATKU BYLO SLOWO
A SLOWO BYLO U BOGA
I BOGIEM BYLO SLOWO
ONO BYLO NA POCZATKU U BOGA
Gdyby w miejsce wyrazu „slowo” wstawic „Jezus lub” Syn bozy” wersety te wygladalyby tak:
„Na poczatku bylo Jezus /syn bozy/
A Jezus/Syn bozy/bylo u Boga
I Bogiem bylo Jezus/Syn bozy/
Jezus/Syn bozy/bylo na poczatku u Boga”

Pozostawiam bez komentarza przypisanie osobie Jezusa okreslenia „bylo”, gdyz uwazam to
za mala znaczaca gramatyke.
Zajme sie bardziej sensem tych wersetow.
Pierwsza czesc werseru 1:1 oraz 1:2 mowi o tym samym,ze na poczatku bylo slowo i ze slowo bylo u Boga.
Zastanowmy sie teraz czy mozna ” slowo” utozsamiac z Jezusem preegzystujacym i wierzyc,ze na poczatku
byl Jezus.
Wedlug mnie nie.
Wierzacy w preegzystencje/oprocz Sw.Jehowy/wierza w boga w trojcy.
Wg nich Bog sklada sie z trzech rownych,wspolistniejacych osob boskich.
Biblia natomiast w wielu miejscach mowi,ze Bog jest niesmiertelny i wieczny,czyli nie ma
poczatku ani konca.
Wg nauki o trojcy i preegzystencji,Jezus jako jedna z osob boskich,bylby takze wieczny i niesmiertelny
a wiec nie mialby takze poczatku.
Czyli okreslenie Jezusa,ze byl na poczatku u Boga nie byloby prawdziwe.
A wiec nie moze to dotyczycJezusa,gdyz Jezus jako bog w trojcy bylby bez popoczatku.
Juz z tego powodu nie mozna twierdzic,ze „slowo” to preegzystujacy Jezus.
Czego wiec dotycza wersety 1:1,2?
Wedlug mnie mowa jest w nich o tym samym o czym mowia wersety z ksiegi Rodzaju od 1:1 do 1:26.
Mowia one takze o poczatku i o slowie Boga.

Rodz.1:1

NA POCZATKU BOG STWORZYL NIEBO I ZIEMIE”

Bog dal poczatek srworzeniu i ten poczatek zaczal sie poprzez Boze slowo.
Na po poczatku wszystkiego co istnieje ,co zostalo stworzone,bylo slowo Boga.
Przez to slowo wszystko zaistnialo

Ps.33:6
PRZEZ SLOWO PANA POWSTALY NIEBIOSA
I WSZYSTKIE ICH ZASTEPY PRZEZ TCHNIENIE UST JEGO”

33:9
BO PRZEMOWIL A WSZYSTKO POWSTALO
ON ROZKAZAL A ZACZELO ISTNIEC”
Rowniez 2 Piotra 5-7 i 1 Piotra23-25

Poczatek dotyczy wszystkiego co stworzone,gdyz aby byl poczatek czegos,przedtem
tego czegos nie moglo byc.
A wiec odwieczny Jezus,bez poczatku,jako wspolistotny i rowny z Ojcem,nie moglby byc na poczatku,gdyz
nie mialby poczatku.
Ziemia i niebo i wszystko czego nie bylo,zaistnalo dzieki bozemu slowu,ktore jak biblia mowi,Bog rzekl.
Zgadza sie to z Jana 1:1.
Dzielo stworcze Boga mialo swoj poczatek i wzielo swoj poczatek dzieki Jego slowu.
W Rodzaju od 1:1 do 26,opiasne jest,ze wszystko cokolwiek powstalo,powstalo dzieki slowom Boga,ktore Bog rzekl.
Pierwszy werset mowi,ze na poczatku stworzyl Bog niebo i ziemie.
I wlasciwie to stwierdzenie jest wydawaloby sie wystarczajace i mowi wszystko.
Wszystko z niego wiadomo.
Jednak dalej Bog w kolejnych wersetach pokazuje nam w szczegolach w jaki sposob je stworzl.
Wersety od 1:3 do 1:26 opisuja szczegolowo krok po kroku kolejne etapy stwarzania,oraz sposob
Stwarzania.
Od stworzenia swiatlosci 1:3,poprzez niebo,suchy lad,wody,slonce,ksiezyc,gwiazdy,rosliny,ptaki, zwierzeta
oraz ludzi wszystko to Bog stworzyl na poczatku poprzez swoje slowo.
Zanim cokolwiek zaistnialo,zanim wzielo poczatek,jeszcze przed tym,na samym poczatku bylo slowo Boga.
Ono musialo byc najwczesniej,gdy jeszcze nie istnialy rzeczy stworzone,bylo na poczatku przed wszystkim i wypowiedziane
przez Boga dawalo dopiero poczatek istnieniu wszystkiego.
Przed kazdym kolejnym etapem stwarzania powtarz sie wciaz fraza „Bog rzekl”
Bog rzekl/powiedzial/ i powstawala kolejna czesc swiata stworzonego.
Od 1:3 czyli od stworzenia przez Boga swiatlosci do 1:26,czyli do stworzenia czlowieka
powtarzaja sie za kazdym razem slowa „Bog rzekl”
Powtarzaja sie az osiem razy.Musi to byc bardzo wazne,aby utwierdzic w nas zrozumienie i abysmy
utrwalili sobie,ze Bog na poczatku stworzyl wszystko w jakims porzadku i kolejnosci oraz abysmy
wiedzieli,ze stworzyl to wszystko swoim slowem,ktore wyrzekl.
Bog po kolei mowil swoje slowo i powstawalo to co rozkazal.
A wiec poczatkiem wszystkiego bylo Boze slowo,to ono bylo pierwsze przed wszystkim,czyli na poczatku.
To samo mowi Jana 1:1 i tego dotyczy.
Slowo z Jana 1:1 nie dotyczy preegzystujacego Jezusa,ale slowa Bozego,ktore Bog rzekl aby powolac wszystko
do istnienia.
Druga czesc wersetu 1:1 mowi,ze „Slowo bylo u BBoga i Bogiem bylo slowo”
Wierzacym w Boga Logosa i preegzystencje kojarzy sie to z Jezusem,ktory byl u Boga i byl bogiem.
Rozumowanie to wg mnie jest bledne.Zrozumienie tej czesci wersetu jest proste.
Slowo boze jest najwazniejszym przeslaniem skierowanym do ludzi.
Wszystko comolwiek sie stalo we wszeswiecie stalo sie przez Boze slowo,ktore Bog wyrzekl.
Ma ono,to slowo nieograniczona moc sprawcza,tak jak Bog ma nieograniczona moc.
To slowo bylo u Boga,tak jak mowi werset Jana i to slowo bylo Bogiem.
Co to znaczy?
Tak samo jak moje slowo jest u mnie i slowo kazdego z nas jest u nas
tak samo slowo Boga jest u Boga.
Tak samo jak moje slowo jest mna i slowo kazdej osoby jest ta osoba,tak
samo slowo Boga jest Bogiem.
Dla mnie jest to zrozumiale.
Nie moze moje slowo byc u kogos innnego i nie moze moje slowo byc kims innym.
Moje slowo jest mna i moje slowo jest u mnie.
To samo znaczy werset 1:2.
Slowo Boga bylo u Boga i slowo Boga bylo Bogiem.
Czlowiek ma zdolnosc mysli i mowy.
Mowa to nic innego,jak mysli ubrane w slowa.
Nasza mowa to nasze slowa.Moje slowa sa mna,to co mowie jest mna,tak samo slowa Boga
sa Bogiem.
Slowa,ktore Bog rzekl byly u Boga i byly Bogiem.
Slowo Boga to sam Bog,tak jak moje slowa to ja.
Tak rozumiem pierwsze dwa wersety ewangelii Jana.
Slowo Boga bylo na poczatku,bylo u Boga i bylo Bogiem.
W nastepnej czesci dalsza analiza kolejnych wersetow.

Chrystus kaplanem na wzor Melchizedeka

Do poprzednich slow o rozdziale siodmym hebrajczykow,mozna jeszcze dodac cos na temat
kaplanstwa Chrystusa na wzor Melchizedeka.
Poza tym co napisalam mozna jescze dodac,ze kaplanstwo Chrystusa jest tak samo jak kaplanstwo
Melchizedeka nieprzemijajace i niezbywalne.
Arcykaplani z rodu Arona pelnili swoja sluzbe do smierci,a po nich obejmowal urzad arcykaplana najstarszy
syn.
Biblia nie mowi,ze Melchizedek umarl ani ze ktos z jego potomkow przejal urzad arcykaplana.
Pod tym wzgledem jest takze pierwowzorem kaplanstwa Chrystusa.
Chrystus takze sprawuje kaplanstwo wiecznie i nieprzemijajaco.
Kaplanstwo Chrystusa jest takze wyzsze i lepsze,poniewaz oparte jest na lepszych obietnicach niz kaplansto
porzadu Arona ustanawiane wedlug przepisow starego prawa.
Tamto nie dawalo nikomu doskonalosci, natomiast Chrystus moze na mocy ofiary ze swojego zycia zbawiac nas i
dawac nam zycie wieczne.
Ta wyzszosc kaplanstwa Chrystusa takze zawarta jest we wzorze kaplanstwa Melchizedeka.
Chociaz nie mial on rodowodu,nie byl z rodu Abrahama,to jednak sam Abraham,patryjarcha narodu izraelskiego,praojciec
rodu,z ktorego wywodzili sie potem kaplani,zlozyl dziesiecine Melchizedekowi.
Melchizedek natomiast udzielil Abrahamowi blogoslawienstwa.
Biblia podaje,ze to co mniejsze otrzymuje blogoslawienstwo od tego co wyzsze.
Zatem Melchizedek,bez ojca,bez matki bez rodowodu,jako wiekszy udzielil blogoslawienstwa Abrahamowi.
Tak jak kaplanstwo Melchizedeka bylo wieksze kd kaplanstwa Aronowego,tak samo na ten wzor kaplanstwo
Chrystusa jest wieksze.
Biblia takze mowi,ze Chrystus zostal powolany nakaplana przez Boga poprzez przysiege,natomiast kaplani
wedlug starego prawa zostawali kaplanami bez przysiegi,obejmowali urzad po ojcu.
Kaplani starego przymierza nie mogli byc kaplanami nieprzemijajaco tak jak Chrystus,poniewaz zwyczajnie
umierali Chrystus jako wzbudzony z martwych zyje i jego kaplanstwo jest nieprzemijajace.
Poza tym arcykaplani starego przymierza byli grzesznymi ludzmi i musieli skladac ofiary najpierw za swoje grzechy
a potem za grzechy Izraelitow,Chrystus zlozyl ofiare z samego siebie jeden raz na zawsze.
To tyle jeszcze na temat kaplanstwa Chrystusa,ktore jest jak mowi biblia na wzor Melchizedeka.

Hbr.rozdzial 7

Kolejnym dowodem dla osob wierzacych w preegzystencje Jezusa jest temat o ktorym mowi list do Hebrajczykow
w rozdziale siodmym.
Czesc z nich twierdzi,ze kaplan Melchizedek to doslownie zawoalowana postac Jezusa jako odwiecznie zyjacego w niebie
a druga czesc twierdzi,ze opowiesc o kaplanie Melchizedeku,porownanie go do Jezusa, dowodzi preegzystencji.
Czy jednak sa to sluszne tezy?
Nie bede sie odnosic do pierwszej tezy,ze Melchizedek to Chrystus w swoim wczesniejszym zyci,gdyz tej tezy nie da
sie wogole obronic.
Zastanowie sie na druga z nich,czy z podobienstw i porownania Jezusa Syna Bozego do kaplana Melchizedeka,mona
by bylo wysnuc jakiekolwiek wnioski o preegzystencji Jezusa.
Przeanalizujmy zatem rozdzial 7 .
Najpierw przyjrzyjmy sie postaci Melchizedeka.
Biblia mowi nam,zebyl on kaplanem Boga, oraz krolem pokoju i krolem sprawiedliwosci.
Biblia podaje takze,ze byl on bez ojca,bez matki i bez rodowodu.
Co to znzczy?Nie znaczy to ze Melchizedek nie mial doslownie ojca i matki,gdyz byl czlowiekiem
i tak jak kazdy czlowiek aby sie mogl narodzic,musial miec ojca i matke.
Co to zatem znaczy bez matki bez ojca?
To znaczy wlasnie,ze bez rodowodu.
Kaplanem mogl byc tylko i wylacznie czlowiek z rodu kaplanskiego,ktorego rodowod byl
od pokolen zapisywany i skrupulatnie przechowywany,strzezony,aby pewne bylo,ze jest to czlowiek z rodu
Lewiego.
W tym rodowodzie zapisywane byly imiona ojca i matki,czyli pochodzenie.
Melchizedek takiego rodowodu nie mial,biblia nie podaje jekie jest jego pochodzenie.
Nie mial tak jak kaplani z rodu Lewiego zapisanego rodowodu.
Biblia nazywa to dalej,ze nie mial ani poczatku dni ani konca.
Czy to znaczy,ze byl jak sam Bog bez poczatku i bez konca?
Nikt chyba nie moze tak twierdzic.
To,ze nie mial poczatku dni ani konca dni,znaczy takze to,ze nie bylo jego rodowodu i nikt
nie moze nic powiedziec o jego pochodzeniu,o jego matce czy ojcu oraz o jego poczatku zycia ani koncu.
Nie znaczy to,ze jesli nie mial poczatku dni to nigdy sie nie narodzil i byl odwieczny a jesli nie
mial konca dni,to nie umarl.
Melchizedek tak jak kazdy z ludzi urodzil sie i umarl,ale nigdzie tego nie zapisano i biblia nazywa to,ze
byl bez poczatku,bez konca i bez rodowodu.
Dalej biblia mowi,ze Melchizedek pozostaje kaplanem na zawsze i w tym upodobniony jest do Syna Bozego.
Nie znaczy to,ze Melchizedek doslownie nigdy nie umarl i zostal kaplanem na zawsze,bo musiaslby byc tym kaplanem do dzis.
To podobienstwo do Syna bozego,znaczy,ze poniewaz nie odnotowano,nie zapisano nigdzie konca jego zycia,to tak jakby
jego kaplanstwo sie nie skonczylo.
To jest to podobienstwo do kaplanstwa Chrystusa,ktore jest wieczne,gdyz Chrystus wiecznie zyje i juz nie umiera,gdyz smierc
nie ma juz nad nim wladzy.
Bibla mowi,ze Melchizedek upodobniony jest do Syna Bozego,ale mowi takze dalej w tym rozdziale,ze to Chrystus jest
kaplanem na wzor Melchizedeka.
Co to znaczy?
Otoz Jezus Chrystus jest kaplanem na wzor Melchizedeka,nie dlatego ze Chrystus nie mial Ojca,matki czy rodowodu.
Biblia podaje rodowod Jezusa,podaje kto jest jego ojcem i matka.
Chodzi o to,aby Zydzi zrozumieli,ze tak jak dawniej Melchizedek nie pochodzil z rodu kaplanskiego,a byl
kaplanem najwyzszego Boga,krolem pokoju i sprawiedliwosci,tak samo Chrystus nie pochodzil z rodu kaplanskiego,z rodu Lewiego
i moze byc kaplanem.
Moze byc i jest kaplanem,jest krolem pokoju i sprawiedliwosci, a poichodzil z rodu Judy,z ktorego nigdy
nikt nie mogl byc kaplanem, gdyz kaplanami w starym przymierzu mogli byc tylko ludzie z udokumentowanym
rodowodem iz pochodza z rodu kaplanskiego.
Melchizedek z rodu kaplanskiegp nie byl,a byl najwyzszym kaplanem, ktoremu sam Abraham zlozyl dziesiecine i Jezus z
rodu kaplanskiego nie byl,gdyz jego rodowod podaje iz byl z pokolenia Judy,a takze jest i pozostaje kaplanem na wieki
na wzor Melchizedeka.
Melchizedek przez to,ze nie biblia nie pidaje konca jego zycia,Jezus przez to ze zyje wiecznie wskrzeszony przez
Boga i posiada kaplanstwo wieczne i niepezemijajace.
Biblia udowadnia przedtem Zydom a teraz daje zrozumienie nam wszystkim,ze Chrystus tak jak Melchizedek nie posiadal
pochodzenia z rodu kaplanskiego,a jednak Bog dal mu kaplanstwo.
Takie jest prawdziwe podobienstwo o kaplanstwie Melchizedeka i Chrystusa.
Nie ma w nim zadnego dowodu na preegzystencje Jezusa.
Mowi o tym caly siodmy rozdzial listu do hebrajczykow,ktoremu trzeba poswiecic troche czasu i prosic Boga o
zrozumienie.
Mam nadzieje,ze pomoglam komus zrozumiec te sprawy

1 list Piotra 1:11

Więcej >

Dla wielu osob niektore wersety z biblii sa potwierdzeniem na istnienie preegzystencji Jezusa. Jednym z takich rzekomych dowodow jest pochodzenie Jezusa wedlug ducha. Twierdza oni,ze zycie Jezusa na ziemi,jego narodzenie w Betlejem,istnienie jako czlowieka,to drugi etap jego zycia i to dotyczy tylko i wylacznie pochodzenia wg ciala,o ktorym biblia mowi,ze Jezus jest potomkiem Dawida i Abrahama wg ciala. Dalej twierdza,ze przed tym etapem zycia wg ciala,Jezus istnial juz wczesniej w niebie u boku Ojca,byl jak twierdza jedni albo zrodzony albo stworzony przez Boga jako Syn badz tez zyl odwiecznie z Bogiem jako wspolistotny i rowny z Bogiem. Tak wierza katolicy,protestanci,podobnie takze swiadkowi jehowy. Spotkalam sie takze z osobami,ktore nie wierza w boga w trojcy ale dla nich takze pochodzenie Jezusa wg ducha jest dowodem na jego preegzystencje. Aby przekonac sie czy moze to byc takim dowodem i czy jest to sluszne rozumowanie nalezy dokladnie przyjrzec sie kilku wersetom biblijnym,ktore jasno nam to zobraBiblnaMariiazywae odpowiedz na kazde pytanie i watpliwosc,nalezy tylko bardzo uwaznie i skrupulatnie szukac i prosic Boga o zrozumienie.

Aby  znalezc odpowiedz na  te watpliwosc nalezy zastanowic sie co to znaczy  pochodzenie Jezusa wg ducha.

Mamy na to prosta odpowiedz w liscie do Galatow w wersecie 4:29.

„Lecz jak ongis ten,ktory sie wedlug ciala narodzil,przesladowal urodzonego wedlug Ducha ,tak i teraz”

Werset ten mowi o narodzeniu dwoch synow Abrahama, Izmela i Izaaka.

Pierwszego z nich nazywa urodzonym wedlug ciala,natomiast drugiego narodzonym wedlug Ducha.

Gdybysmy rozumowali tak jak  w przypadku narodzenia Jezusa,ze narodzenie wg Ducha oznacza preegzystencje,musielibysm

takze rozumiec,ze Izaak rowniez  istnial wczesniej w niebie przed swoim narodzeniem na ziemi,przeciez  biblia nazywa go takze

narodzonym wg ducha.

Musimy przyznac,ze byloby to bezsensowne.

Zarowno Ismael jak i Izaak nie istnieli nigdzie wczesniej ,a jednak  biblia podaje,ze Izaak narodzil sie wedlug ducha.

Co to zatem znaczy  pochodzenie wedlug ducha?

Biblia rowniez wyjasnia to prosto i latwo.

Werest Gal.4:28 mowi,ze  narodzenie wg ducha ta znaczy na podstawie obietnicy Boga.

„Wy zas,bracia podobnie jak Izaak ,dziecmi obietnicy jestescie” Gal 4:28

Czyli mamy w tych dwoch wersetach wyjasnienie, w  wersecie 28 biblia mowi,ze Izaak jest dzieckiem obietnicy bozej a

w 29 mowi,ze narodzil sie wedlug ducha.

Pochodzenie wedlug ducha to znaczy na podstawie obietnicy danej przez Boga.

Czesto ta obietnica wydawla sie z punktu widzenia czlowieka nierealna,gdyz tak jak w przypadku obietnicy  danej Abrahamowi

Niemozliwe wydawalo sie,ze stary Abraham i Sara moga miec jeszcze syna,lecz dla Boga jak mowi biblia nie ma nic niemozliwego,dlatego

tez obietnica spelnila sie.

Bog obiecal stuletniemu Abrahamowi syna i spelnil te obietnice.Sprawil,ze starym ludziom urodzil sie syn,ktorego biblia nazywa

narodzonym wedlug ducha.

Oczywistym jest,ze Izaak nie preegzystowal ,nie zyl wczesniej przed tym jak zaczelo sie jego zycie przez poczecie w lonie Sary i narodzenie .

Tak samo tlumaczyc nalezy pochodzenie i narodzenie Jezusa wedlug ducha.

Jezus byl obiecanym potomkiem Abrahama,ktory mial sie narodzic i usprawiedliwic wszystkich ktorzy w niego beda wierzyc.

Ponadto,Jezus zostal poczety z mocy bozego ducha swietego,co zapowiedzial aniol Marii w Luk.1:34.

Poczal sie w lonie Marii  w cudowny  sposob poprzez dzialanie mocy ducha bozego,poprzez moc Boga,gdyz dka Boga jak mowi biblia nie ma rzeczy niemozliwych,ma On moc

uczynic wszystko co obiecal.

Skoro Jezus poczal sie  i narodzil z mocy bozego ducha,to to wlasnie jest jego pochodzenie wedlug ducha,a nie to ze zyl wczesniej w niebie przed swoim narodzeniem

jako duch..

Nie ma wiec podstaw,aby  twierdzic,ze pochodzenie Jezusa wg ducha  oznacza jego preegzystencje.

Jezus jest czlowiekiem,potomkiem Abrahama i Dawida,narodzonym i poczetym z ducha bozego swietego,czyli z mocy Boga,wedlug Bozej obietnicy.

Preegzystencja,ciag dalszy

A więc dalej jeszcze o  słowach zapisanych w ewangelii Lukasza.Jaki sens miałyby słowa wypowiedziane do

Marii,że syn,którego pocznie i porodzi,będzie wielki i będzie nazwany synem Bozym?

Użyty jest tu czas przyszły.Gdyby Jezus zył od wiczności,czy od jakiegos zamierzchłego czasu z Ojcem w niebie ,tym samym już od wiecznosci byby wielki i  nazywał by sie synem bozym.Gdyby  zrodzenie Jezusa  nastąpiło przed załozeniem świata,juz od tamtego czasu miałby miano syna bożego i przez to ze stwarzał świat czy też uczestniczył w starzaniu, byłby wielki.Wtedy proroctwo  dane Dawidowi,Salomonowi  i słowa wypowiedziane przez anioła do Marii byłyby nieprawdziwe.Wszystkie te wersety mówia o synu w czasie przyszłym,o tym co nastąpi w przyszłości.

„Oto poczniesz i porodzisz syna,któremu nadasz imię Jezus.Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego..”Łk 1:31                                                                                                                                                                    ”…dlatego też świete,które sie narodzi,będzie  nazwane Synem Bozym” Łk 1:35

W dalszej kolejności zastanowimy sie nad znaczeniem słowa „pierworodny,którym nazwany jest Jezus.Wiemy,ze pierworodny  syn zawsze zasiada po prawicy ojca,miał specjalnie przywileje.

Jaki sens miałyby wersety mówiace o tym,że Bóg Ojciec wywyzszył Jezusa po Jego śmierci i zmartwychwstaniu  na władcę i zbawiciela i posadził go po swojej prawicy?Przeciez gdyby był synem od wieczności,od wieczności byłby takze pierworodnym i zasiadał by po prawicy Ojca.Czy po raz drugi  byłby wywyższony i na nowo posadzony po prawicy Ojca?To nie byłoby logiczne i sensowne,takie rozumowanie,tym bardziej,że Biblia naucza nas i mówi jasno,że Jezus ,człowiek wzbudzony do życia z rodu Dawida,umarł za nasze grzechy i został przez Boga wskrzeszony z martwych oraz wywyższony do godnosci Pana i zbawiciela i posadzony po prawicy Ojca własnie za to czego dokonał.Za to,że wypełnił wole Ojca,za smierć i cierpienie.

Za to własnie Bóg poddał mu wszystko i posadził Go po swojej prawicy.

„Widzimy natomiast Jezusa,który mało od aniołów pomniejszony był,chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia smierci…” Hbr2:9

Biblia mówi takze,że Jezus poszedł do nieba,gdzie zostali mu poddani aniołowie.

„On jest po prawicy Bożej,gdyz poszedł do nieba,gdzie zostali mu poddani aniołowie i właadze i moce” 1 Ptr 3:22

Czy gdyby prawdą było,ze Jezus żył w niebie przed stworzeniem świata,czy już wtedy nie byliby Mu poddani aniołowie?Tym bardziej,że według nauki o preegzystencji był On stwórcą wszystkiego a więc takze aniołow?Juz z samego faktu,że  miałby byc ich stworcą ,byliby Mu poddani aniołowie i władze i moce.A więc jak wytłumaczyc wtedy te wersety,że poszedł do nieba i zostali mu poddani aniołowie? Czy nastapilo to po raz drugi?

Biblia naucza nas,że wszystkie przywileje  Jezus otrzymał za cierpienie i smierć i po wskrzeszeniu przez Boga został wyniesiony na prawice Ojca w niebie.Wtedy zasiadł po prawicy ,wtedy zostało mu wszystko poddane,wtedy zasiadł po prawicy ojca tam,gdzie jest miejsce pierworodnego syna.To po  zmartwychwstaniu otrzymał od Ojca wszelka władzę na ziemi i na niebie.Mówi o tym sam Jezus w Mat.28:18 a potwierdza Rzymian 1:4

„Wtedy podszedł do nich i przemówił tymi słowami:<<dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” Mat.28:18       „Jest to ewangelia o Jego Synu;pochodzącym w edług ciała z rodu Dawida,a ustanowionym według Ducha świetości,przez powstanie z martwych,pełnym mocy Synem Bozym;o Jezusie Chrystusie Panu naszym” Rz.1:3-4

Wtedy została mu dana  wszelka władza na niebie i na ziemi.Czy gdyby prawdą było,że żył wczesniej w niebie,że stwarzał świat i aniołow,czy miałyby sens te słowa?Przecież wtedy  z  faktu samego stwarzania czy współtwarzania miałby władzę nad wszystkim.

Bóg Ojciec za śmierć swego syna,Człowieka ,Jezusa Nazareńskiego,za Jego poswięcenie,za bezgrzeszne zycie,które złozył za nas,aby nas usprawiedliwic,poddał mu cały swiat.

Biblia poucza nas,że nie chodzi tu o swiat stworzony przez Boga, chodzi tu o przyszły swiat.Świat,który stworzył Bog,został poddany pod władzę  pierwszego Adama,który nie  dochował wierności i posłuszeństwa Bogu i obciązył nas  grzechem i smiercią.

Bóg Jezusowi poddał przyszły świat,Biblia tak nas naucza i nowych ludzi,których Bog stwarza na nowo w Chrystusie.Sa to dzieci przyszłego swiata,dzieci Chrystusa jezusa.

„Nie aniołom bowiem poddał przyszły świat,o którym mówimy” Hbr 2:5                                                                                ”Oto ja i dzieci moje,które dał mi Bóg”

To są wszystko wersety do przemyslenia.

Teraz jeszcze wiele innych,które wydaja sie dziwne i nielogiczne w swietle nauki o preegzystencji.W Izajasza  49:1,które jest proroctwem o powołanu Jezusa do zadania jakie miał wykonać.

„…powołał mnie Pan juz z łona mej matki,od jej wnetrzności wspomnial moje imię” Iz. 49:1

Slowa te mówia o tym,że Bóg powołał Jezusa na sweg sługę od chwili ,gdy był w łonie matki.Czy gdyby  zył  przed tym czasem w niebie,te słowa bylyby prawdziwe?Tak samo Iz 49:5

„a teraz przemówił Pan,który mnie ukształtował od urodzenia  na swego sługę..”

Od urodzenia, nie wczesniej Bóg kształtował Jezusa na swego sługę i od poczęcia,nie wczesniej Bóg wspomniał imie Jezusa.Wczesniej,przed stworzeniem świata był On przez Boga przewidziany,zaplanowany.                                                „On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata,dopiero jednak w ostatnich czasach objawił sie ze względu na was” 1Ptr 1:20                                                                                                                                                             Jezus był przewidziany w planie Bozym.Jesli cos jest przewidziane,to tym samym nie istnieje jeszcze teraz ani w przeszłości.Jeżeli rodzice przewidują /planują/dzieci,to dotyczy to przyszłosci,posiadania kiedyś dzieci,które będa mieli to nie istnieją one w momencie planowania ani przed nim,ale pojawic sie mają dopiero w przyszłosci.O tym samym mówi werset 1 Ptr 1:20,dotyczący Jezusa.                                                                                                                      Nastepny werset nad którym nalezy się zastanowić to Jer.30:21                                                                                                ” A jego władca będzie spośród niego,panujacy będzie od niego pochodził,zapewnie mu dostep do siebie,tak,że się zblizy do mnie,bo kto inaczej miałby odwage zblizyc sie do mnie-wyrocznia pana”                                                              Jaki sens miałyby słowa,że Bóg pozwoli zbliżyć sie Jezusowi do siebie?Przeziez   gdyby żył z Ojcem w niebie i razem z Nim stwarzał swiat,to by było bez sensu.Juz wtedy zyłby z Bogiem i  byłby z Nim blisko.Słowa te są proroctwem,że narodzi się kiedys taki człowiek na ziemi,któremu Bog pozwoli zbliżyć sie do siebie,gdyż bedzie On bez grzechu,a nikt inny z ludzi nie mial przystępu do Boga.Dopiero dzieki Jezusowi,dzięki jego bezgrzesznemu życiu i ofierze za nas,mamy teraz przystęp do Ojca,przez jezusa.Gdyby Jezus w chwili gdy ogłaszano to proroctwo istniał juz w niebie ,jaki sens mialyby te słowa?                                                                                                                                                           Jaki sens miałyby słowa Jezusa z Jana 17:25?                                                                                                                               ”Ojcze sprawiedliwy!Swiat Ciebie nie poznał,lecz ja ciebie poznałem i oni poznali zes ty mnie poznał”                              Co mogłoby znaczyć,ze Jezus będac na ziemi poznał Boga?a świat nie?Przeciez gdyby egzystował w niebie  od wiecznosci te słowa byłyby dziwne.Nie musiałby mówic,że poznał Ojca,gdyż zyjąc z Ojcem w niebie od stworzenia swiata,znałby juz Ojca.Nastepne słowa do przemyślenia ,to  słowa wypowiedziane podczas chrztu Jezusa.Gdy Jezus wyszedł z wody rozległ sie głos z nieba, a Bog powiedzial do Niego,ze jest jego Synem.Słowa te jak wynika z Biblii słyszał tylko Jezus.Gdyby zył on z ojcem w niebie przed swoim narodzeniam na ziemi,dobrze by wiedzial,ze jest Synem Bozym.Jan otrzymał od boga informacje,ze ten jest Mesjaszem,nad którym ujrzy ducha swietego w postaci gołębicy i duch ten spocznie na nim.Po tym jan rozpoznał w jezusie mesjasza.Nie slyszal on słow skierowanych do Jezusa.Były one przeznaczone tylko dla Jezusa.Gdyby zył z ojcem w niebie i bylby synem bozym od wieczności od wieczności wiedziałby ze jest synem bozym.                                                                                                                               Równiez słowa z ew Jana 3:32  dla niektórych sa dowodem na to,że jezus  preegzystował,gdyz mówi ze widział u Ojca  i słyszał to co teraz ludzom objawia.Ale Biblia  wyjasnia nam w Jana 5:19-20,że Bóg ukazuje Jezusowi to wszystko,w czasie gdy pełnił on swoja misje na ziemi.Werset mówi o tym w czasie teraźniejszym,Bog ukazuje mu dzieła w tym czasie gdy był na ziemi,co jest wypełnieniem prorocta Izajasza,ze Bog bedzie wspierał Jezusa we wszystkim i kształtował go na swego sługe od urodzenia a takze w czasie pełnienia misji,udzielał mu swego ducha bez miary.          ”Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje mu wszystko co sam czyni i jeszcze większe  dzieła ukaze mu,abyście sie dziwili” J.5:20  Nalezy zwracac  uwagę na czas w jakim powiedziane sa słowa zapisane w Biblii.To jest bardzo wazne.Jezus mówi także,że na to się narodził i przyszedł na świat aby dać świadectwo prawdzie.Czy gdyby preegzystował w niebie mogłby tak powiedziec?Wtedy raczej powiedziałby,że najpierw przyszedł na świat a dopiero sie narodził.Słowa Jezusa”narodziłem sie i przyszedłem na swiat” świadczą o normalnym pojawieniu sie na świecie,tak jak kazdy z nas.To przez fakt  narodzenia przychodzimy na świat.Równiez Pan Jezus przyszedł na świat przez narodzenia z tą róznicą,ze narodzony zosta l przez dziewicę a poczętyz ducha swiętego.Nie zstąpił z nieba od Boga dosłownie przechodząc przez niebiosa,tak jak wstąpił po swoim zmartwychwstaniu.Nie przesistoczył sie z jednego bytu w niebie do innego  na ziemi w zaden fantastczny sposób.To są falszywe nauki i nigdzie Biblia tak nie mówi.Jezus człowiek z rodu dawida poczał sie i narodził na ziemi i to był poczatek Jego zycia.                                                                                                                                        

Preegzystencja

Pisząc z roznymi ludźmi,zauważyłam,że najwiekszy problem mają oni ze zrozumieniem  nauki o preegzystencji Jezusa.

Dużo osób porzuciło naukę o trójcy,odeszło od  oddawania czczi obrazom i rzeźbom,jednak największą trudność sprawia im  porzucenie, wiary w tzw preegzystencję.Są także osoby,ktore nie wierzą,ze Jezus jest Bogiem w trojcy,nie wierzą w osobowosć ducha świętego, jednak trzymają sie nadal wiary w to,że Jezus zył w niebie jako osoba przed stworzeniem świata.Nie mogą porzucic tej nauki w żaden sposób.Niektórzy,jak swiadkowie jehowy twierdzą,że Jezus nie jest Bogiem w trójcy,jednak wierza,że preegzystował w niebie jako archanioł Michał i po wypełnieniu swojej misji na ziemi,powrocił do nieba i ponownie jest archaniołem Michałem.Jeszcze inni,wierzą,ze Jezus nie jest wprawdzie równy Ojcu,ze jest synem zrodzonym przez Boga,jednak wierzą,ze został on zrodzony przes stworzeniem świata i zył z Ojcem w niebie,a z do czasu gdy  zstapił na ziemię.I jedni i drudzy wierząze to przez preegzystującego Jezusa B,óg stwarzał swiat,albo nawet,że to Jezus jest stwórca wszystkiego.

Na dowód tego przytaczaja rózne znane wszystkim cztelnikom biblii wersety,które ich zdaniem potwierdzaja te nauke.Jest wsród nich wiele wersetów z ewangelii Jana i wiele innych.

W swoim opracowaniu na ten temat nie będę omawiać tych wersetów,które rzekomo mają potwierdzać preegzystencje Jezusa.Zostały one wszystkie omówione i opisane ba wiele sposobów w dziesiatkach opracowań,zarówno przez zwolenników jak i przeciwnikow  preegzystencji Jezusa.

W dzisiejszym swoim opracowaniu postaram się wyszukac z Biblii te wersety,ktore staja się dziwne a nawet bezsensowne w świetle nauki o preegzystencji Jezusa.Jest wiele takich wersetów,których nie dałoby się wytłumaczyc ani zrozumiec  gdyby nauka o przedludzkim bycie jezusa była prawda.Daję to po prostu do przemyślenia,aby czytający sam zastanowił się nad, nimi,czy mają one  sens.

Zacznę od Starego testamentu od Pwt.Pr.18::18

Wzbudze im proroka spośród ich braci,takiego jak ty i włozę w jego usta moje słowa,będzie im mówił wszystko,co mu rozkażę”

Werset ten mówi,że Bóg w przyszłosci wzbudzi Izraelitom proroka takiego jak Mojżesz,spośród  nich czyli z narodu Izraela.Wiemy,że proroctwo to to dotyczyło  wzbudzenia jezusa.Należy tu zadać sobie pytanie i zastanowić sie:Czy gdyby Jezus przed swoim narodzeniem w Betlejem istniał w niebie jako potęzna osoba,jako stwórca lub współtwórca wszystkiego,czy mozna by o Nim powiedzieć,ze będzie  takim samym czlowiekiem jak Mojżesz?Uważam,że nie.

Miałby wtedy wielką przewagę nad nami zwylymi ludzmi.W tym miejscu nasuwa się nastepne pytanie,czy Jezus w czasie swego ziemskiego życia miałby pamietać swoja niebiańska przeszłość.Gdyby tak było,na pewno nie mozna by było o Nim powiedzieć,że jest on taki jak Mojżesz,ani taki jak my.A przeciez Biblia mówi,że niczym/z wyjątkiem grzechu/ nie róznił sie od nas ,ludzi,których nazywa swoimi bracmi.

W wersecie tym powiedziane jest jeszcze,że Bóg wzbudzi Jezusa.Chodzi o znaczenie słowa „wzbudzi”.W wielu miejscach  Biblia mowi,że wzbudzić  kogoś tzn powołac do bytu kogoś,kto nie istnieje.Wzbudzić,znaczy dać mu życia,początek,spowodować jego zaistnienie.Mówi o tym wiele wersetów  min 1Sam 2:20.

„I błogosławił Heli Elkanie i jego żonie mówiąc:Niechaj ci Pan wzbudzi potomstwo z tej żony,w zamian za tego,którego odstąpila Panu”

Wzbudzenie  potomstwa Elkanie i annie to powołanie do życia  poczęcie  dzieci,których nigdy wczesniej nie było.Tak samo mówi werset Mat.22:24

„Nauczycielu,Mojżesz powiedział:jeśliby brat umarł bezdzietnie,poslubi brat jego wdowe po nim i wzbudzi potomstwo bratu swemu”

Wzbudzenie potomstwa bratu to znaczy powołanie do zycia dziecka którego nie było nigdy wczesniej.Tak samo mówi proroctwo o wzbudzeniu jezusa spośród braci takiego jak Mojżesz.

Potwierdza to werset Ew Łukasz 1:69,który mówi o wzbudzeniu Zbawiciela.Uzyty tu ten sam zwrot „wzbudzić” wskazuje na to samo znaczenie,na powołanie do życia Jezusa,którego nigdy wczesniej nie było.To wzbudzenie to inaczej poczęcie,poczatek życia Jezusa.

Anioł nakazał nazwać nazwac Jezusa tym imieniem zanim począl On się w żywocie.

„….tedy nadano mu imie Jezus,jak je nazwał anioł zanim się w żywocie poczeło” łk 2:21

Czyli zanim Jezus otrzymał od Ojca żywot,zanim począł się/zaistniał w łonie matki.Wtedy a nie wcześniej zaczeło się życie Jezusa.Te słowa nie byłyby prawdą,gdyby Jezus zył  w niebie przed swoim poczeciem sie w żywocie  na ziemi.Nie mógłby poczać sie w żywocie gdyby  juz wczesniej  przed swoim narodzeniem zył.Jego żywot byłby juz  wczesniej faktem,a słowa te byłyby nieprawdziwe.

Następne pytanie jakie się nasuwa, na ktore odpowiedz byłaby prakycznie niemożliwa jest pytanie  o sposób zamiany niebianskiego  życia Jezusa w zycie ziemskie.Nalezy zastanowić sie  co stalo sie z zyciem Jezusa w niebie.W jaki sposób miałaby nastapić zamiana takiego istnienia? Czy Jezus żyjący wcześniej w niebie,musiałby umrzeć i następnie zaistnieć w łonie Marii?Czy to życie przeistoczyc,przenieść  w jakis inny sposób z jednego w drugie?

Przyznac trzeba,że są to pytania bez odpowiedzi,zarówno jeden jak i drugi sposób byłby fantastyką.Biblia o niczym takim nie wspomina,nic takiego nie uczy.Przeciwnie Bibliajasno mówi o początku Jezusa w ew Mat.1:18 oraz podaje rodowód Mat.1:1

Niektorzy tłumaczą,że wersety te dotyczą tylko i wyłacznie  czasu poczęcia i narodzin Jezusa na ziemi.Twierdzą np,,ze słowa o zrodzeniu Jezusa o ktorych mówi Psalm 2:7  dotycza zrodzenia ,czyli powołania Jezusa do życia kiedyś w wieczności.Spotkalam się także  z taką wersją,że słowa Psalmu”jam cię dzis zrodził” dotyczą zmartwychwstania Jezusa.Niektorzy twierdza nawet,że ze dotyczą jednocześnie i jednego i drugiego czasu.Zastanowmy się teraz,czy może to być prawdą?

Jezus nazwany jest  jednorodzonym Synem Bożym>Jednorodzonym,czyli jednym,jeden raz w taki sposób powołanym przez Boga do życia.A więc nie może być prawdą,że najpierw Jezus był zrodzony kiedys w  wieczności,a następnie zrodzonyw chwili poczęcia na ziemi. Nie byłby wtedy jednorodzonym.Wtedy byłby zrodzony dwa razy.Tak Biblia nie naucza. Jezus był jeden raz zrodzony przez Boga Ojca,jedyny Syn zrodzony od razu z Boga przez Jego Ducha.Tylko Jezus jest takim czlowiekiem zrodzonym w ten sposób przez Ojca i urodzony przez ziemska matke dziewicą.Biblia nie mówi w żadnym wersecie  o zrodzeniu Syna w wiecznosci.

Słowa Psalmu 2:7 „synem moim jesteś jam cię dziś zrodził” dotyczą zrodzenia Jezusa czyli początku jego życia na ziemi.Wyjaśniają to słowa z Dz.Ap. 13:32-33.Wzbudzenie Jezusa  to jest zrodzenie Syna (33)a to zrodzenie jest spełnieniem obietnicy,która Bóg dał w przeszłości Izraelowi.(32)

Gdyby  Jezus  egzystował w niebie przed stworzeniem świata i slowa Psalmu tyczyly sie tamtego okresu,Bóg musialby dac  obietnicęIzraelowi(aby mogla byc obietnica)jeszcze wczesniej.A przeciez przed stworzeniem swiata naród izraelski nie istniał.Widac stad,że  słowa „synem moim jestes jam cie dzis zrodził”dotycza czasu zrodzenia jezusa na ziemi.Bog dał obietnice a następnie wypełnił ja ,w chwili powołania do Zycia Jezusa.

Następne wersety,które mogą miec wpływ na zrozumienie nauki o preegzystencji  Jezusa,to te,które mówią o Jezusieze będzie on Synem bożym.Zastanowmy sie czy miałyby sens slowa 2 Sam 7:12,gdzie Bog zapowiada wzbudzenie z rodu Dawida w przyszlosci potomka,o ktorym mowi,ze bedzie on  Jego synem?a Bog będzie dla niego Ojcem?Wiemy,że proroctwo to  dotyczyło Jezusa,jego przyjscia na swiat.Czy byłyby prawdziwe słow,ze uzyte jest slowo „”Bedzie”?Czas przyszły,ktory został użyty wskazuje,że Jezus dopiero bedzie synem bożym.Czy Bóg mógłby tak powiedziec,gdyby Jezus, w myśl nauki o preegzystencji istniał juz wtedy w niebie? Przecież wtedy już byłby synem Boga i nieprawdziwe byłyby słowa,ze dopiero bedzie Synem.Gdyby istniał od wieczności w niebie,tym samym od wiecznosci byłby juz Synem Bożym a Bóg byłby dla Niego Ojcem.Slowa te byłyby nieprawdziwe.Także słowa aniola Gariela,który mówi,ze Jezus dopiero bedzie nazwany synem po swoim urodzeniu,nie miałyby sensu.

Tyle pierwszej częsci na temat preegzystencjii, następne wersety na ten temat podam w drugiej częsci.

Jeden Bog – Jeden pośrednik,Człowiek Chrystus Jezus

Ostatnio bardzo dużo mówi się wszędzie  o wielkim wydarzeniu dla wyznawców katolickiej religii,mianowicie o ustanowieniu  ”świętym” przywódcy tego kościoła Jana Pawła,nazywanego przez wiernych ojcem świętym.                                                                                                                                                             Każdy człowiek, znający Boga,opierający swoją wiarę na Jego Słowie,Biblii,gdy słyszy to wszystko buntuje się w duchu i burzy jednocześnie,czując  wielką bezsilność i niemoc.                                                        Tak  jest w moim przypadku,czuję wielki smutek  widząc   ogromne masy ludzi ,które podążają drogą fałszu,nie znając prawdy.                                                                                                                                                             Czasem czuję po prostu  zwykłą złość,bo z drugiej strony wydaje mi się,że nie ma  żadnego usprawiedliwienia dla tych ludzi.                                                                                                                                              Żyjemy bowiem w czasach,gdy Słowo Boże jest dostepne powszechnie,bez przeszkód można czytać Biblię.Jakże łatwo  poznać prawdę.                                                                                                                                      Dlaczego więc  tyle ludzi pozwala się oszukiwac i iść drogą fałszywej nauki,dlaczego tak łatwo daje się zwodzić?Czasami aż chciałoby sie stanąć wśród tych tłumów i zawołać:”ludzie opamiętajcie się”Dla mnie to jest straszne.                                                                                                                                                                 Zobaczmy zatem co Biblia mówi na ten temat.Pan Jezus poiedział:                                                                          „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem,jeden bowiem jest Ojciec wasz,Ten w niebie” Mat 23:9                                                                                                                                                                                                   Jakże proste słowa Jezusa,który nakazuje,aby nikogo na ziemi nie nazywać ojcem(oczywiście mowa o ojcu duchowym},a cóż dopiero ojcem świętym.Jeden jest tylko Ojciec dla nas prawdziwie wierzących-Bóg Ojciec,który jest w niebie.Jednego tylko mamy Ojca,który jest Święty,samego Najwyższego Boga w niebie,jedynego Stwórcę wszystkiego co istnieje.On jest naszym Ojcem,Ojcem dla tych ktorzy Go poznali i którzy przez wiarę w Jego Słowo  narodzili się na nowo  i są Jego dziećmi,dziećmi Bożymi.Będąc dziećmi Boga możemy do swojego Ojca w Niebie zwracać się Ojcze i nazywać Go Ojcem.    Do nikogo  z ludzi na ziemi nie możemy wołać „ojcze”,gdyż jednego tylko mamy Ojca w niebie.               Nic dziwnego zatem,że dla całej masy ludzi nie znających prawdziwego Boga i Jego Syna,Jezusa Chrystusa,Ten Bóg Ojcem nie jest.Mają oni swojego ziemskiego Ojca do którego wołają ojcze święty,do którego modlą się,zanoszą prośby.Jest on dla nich ojcem u którego szukają ratunku,wierząc że jest on w stanie wyjednać im łaski u Boga.                                                                                                                   Ciągle słyszymy o tym,że ludzie modlą się do Jana Pawła,modlą się do niego i przez niego. On ma wyjednać im łaski,cuda,uzdrowienia z chorób itp.Tym samym jest on dla nich pośrednikiem,tak właśnie uważają,chociaż najczęściej ostatnio słyszy się,że właściwie to już więcej niż pośrednikiem,gdyż wszelkie uzdrowienia i cuda jakich doświadczają pochodza bezpośrednio od niego.  A co Biblia mówi w prosty sposób o tym?                                                                                                                          „Albowiem jeden jest Bóg,JEDEN TEŻ POŚREDNIK między Bogiem a ludźmi,CZŁOWIEK Chrystus Jezus” 1 tym 2:5                                                                                                                                                                          Jakże jasne i proste słowa zrozumiałe dla każdegoJak bardzo obnażające i demaskujące fałszywe nauki.                                                                                                                                                                                              Nie ma żadnych innych pośredników do Boga prawdziwego i żaden człowiek nie może takich ustanowić.Nie ma  żadnych innych orędowników ani orędowniczek.                                                                     Jedynym naszym pośrednikiem jest Jezus Chrystus.Mamy już swojego Człowieka u Boga w niebie,który jest naszym pośrednikiem i rzecznikiem. Tylko przez Niego,przez Jezusa Chrystusa  możemy  zanosić do BBoga Ojca nasze prośby,modlitwy i podziękowania.To on wstawia sie za nami przed Ojcem w niebie.Zaden inny ustanowiony przez ludzi pośrednik,jakbyśmy go nie nazywali nie ma takiej możliwości,z różnych innych także względów,być pośrednikiem pomiędzy ludzmi i Bogiem.           Mając tak jasny przekaz Słowa Bożego,jak można wierzyć w takie rzeczy,że modląc się do Jana Pawła czy też innych tzw „świętych”,możemy zbliżyć się do prawdziwego Boga?                                                             Do kogo modla się ci wszyscy ludzie zwiedzeni fałszywymi naukami? Ich modlitwy nie docieraja do Boga prawdziwego,gdyż Pan Bóg nie uznaje żadnych innch pośredników  pomiędzy Nim i ludźmi.        To sam Bóg ustanowił  Tego jedynego pośrednika i tylko i wyłcznie przez  Niego przez Chrystusa mamy dostęp do Boga,którego możemy nazywać naszym Ojcem.                                                                            „Bo przez Niego jedni i drudzy w jednym duchu mamy przystęp do Ojca” Ef.2:18                                            Dlatego tez nie  wolno ustanawiać żadnych nowych pośredników do Boga ani też żadnych pośrednikow do  jedynego prawdziwego pośrednika.Biblia mówi jasno i prosto,że jest tylko jeden Bóg prawdziwy i jeden jedyny prawdziwy pośrednik do Tego Boga,a jest nim Człowiek Jezus Chrystus.         Dlatego czyńmy tak jak nakazuje  Biblia.                                                                                                                             „I wszystko cokolwiek działacie słowem, lub czynem,wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa,dziękując Bogu Ojcu przez Niego” Kol.3:17                                                                                                                                           I nie szukajmy ratunku u ludzi,którzy niczego nie mogą dla nas uczynić,szukajmy Boga przez jedynego pośrednika na to ustanowionego przez  Jego samego.                                                                              „Nie pokładajcie ufności w książętach ani w człowieku u którego nie ma wybawienia.Gdy tchnienie go opuści  wraca do swej ziemi,wówczas przepadaja jego zamiary” Psalm 146:3-4                                                 Gdy Jan Paweł umarł wrócił jak każdy człowiek do swej ziemi i jego zamiary przepadły.Nie ma on żadnej mocy uczynić dla nas nic dobrego ani nic złego,gdyz leży martwy w grobie.Nie poszedł on do nieba i nie jest przed Bogiem,nie może tez dla nas niczego załatwić,bo jest martwy.Biblia mówi, ze nawet wielki izraelski król Dawid,sługa Boga,nie poszedł do nieba,tylko leży w grobie,jak można zatem wierzyć,że Jan Paweł tam się znajduje.                                                                                                                              Tylko Jezusa wskrzesił Bóg z martwych i tylko Jezus wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Boga i tylko On jest jedynym naszym pośrednikiem.Trzymajmy się zatem tylko Tego pośrednika,który zyje i ma moc wyjednać dla nas łaski u Boga.      

Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli.

Słowa powyższe skierował Pan Jezus do apostoła Tomasza,który na wieść o  zmartwychwstaniu Jezusa,powiedział,że dopóki nie zobaczy Go osobiście to nie uwierzy.

Czytając  po raz kolejny Jana zaczęłam się zastanawiać nbad wiarą ludzi wspólczesnych Jezusowi. Zaczęłam im po prostu zazdrościć, dziwiąc się jednocześnie,dlaczego tak mało Żydów uwierzyło w Jezusa,jako posłanego Mesjasza,Syna Bożego. A przecież było to takie łatwe,uwierzyć w Jezusa.Dlaczego?                                                                                                                                                                            Otóż gdy się tę ewangelię aż roi się w niej od przykładów,że wiara współczesnych ludzi,do których Jezus został posłany,to wiara dzięki widzeniu.Jezus czynił wielkie znaki,cuda a  oni widząc je, mogli wierzyć w Niego. Jakże  było to proste i łatwe.                                                                      Prześledźmy teraz całą ewangelię Jana,gdyż  w niej najbardziej wydatnie przedstawiony jest ten temat.Pierwszym cudem,jakiego Jezus dokonał była zamiana wody w wino na weselu w Kanie w Galileii.Dokonał tego cudu w obecności swoich uczniów,którzy zobaczyli ten znak i uwierzyli w Niego.                                                                                                                                                                                                 „Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej.Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego  Jego uczniowie” Jana 2:11

Wyobraźmy sobie siebie w takiej sytuacji,na pewno chcielibyśmy tam być i to zobaczyć.My wierzymy chociaż nie widzieliśmy.Nie sposób omówić każdego  wersetu,który o tym mówi,bo jest ich bardzo dużo,ale zobaczmy jeszcze kilka najważniejszych. Samarytanka, z którą rozmawia Jezus, uwierzyła, że jest on Mesjaszem, gdyż wszystko o niej wiedział. 

Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż on nie jest Mesjaszem? Jana, 4:29

W galileii, skąd pochodził,  także uwierzyli w Niego dzięki temu, że widzieli, co uczynił w czasie świat w Jerozolimie

Kiedy jednak do Galilei, Galilelczycy przyjęli go, ponieaż widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt” Jana 4:45                                                                            Ciekawy przykład urzędnika królewskiego  opisany w Jana 4:48,który prosi Jezusa o uzdrowienie umierającego syna.Po uzdrowieniu  go,cała rodzina  uwierzyła w Jezusa.Pan Jezus mówi wprost,że jeżeli nie zobaczą  znaków i cudów ,nie są w stanie uwierzyć.              Całe tłumy szły za Jezusem,gdyż widzieli znaki i cuda jakie czynił. Częśc z nich z samej ciekawości i sensacji,część aby dzięki Jego cudom,najeść się chleba i nie być głodnym.Niewielu było zainteresowanych nauką,którą głosił.                                                       „Zaprawdę,zaprawdę powiadam wam:szukacie mnie nie dlatego,żeście widzieli znaki,ale dlatego żeście jedli chleb do sytości” Jana 6:26                                                                                                                    Podczas  Święta  Namiotów było tak samo,wielu w Niego uwierzyło dzięki temu ,że widziało znaki jakie uczynił.                                                                                                                    „Natomiast wielu spośród  tłumu uwierzyło w Niego i mówili:<<Czy Mesjasz,kiedy przyjdzie,uczyni więcej znaków niz On uczynił>> Jana 7:31                                                          Jeden z najbardziej doniosłych cudów,jakich Jezus dokonał,to wskrzeszenie Łazarza. Było bardzo wielu świadków tego wydarzenia.Wyobraźmy sobie,być tam i zobaczyć tak wielki cud. Jakże można widząc taki znak pozostać niewiernym.A jednak pomimo tak potęznego czynu tylko niewielka część ludzi uwierzyła.Wydaje się to nieprawdopodobne.Jednak ci,którzy uwierzyli,uwierzyli dzięki temu, co zobaczyli.                                                                    „Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to,czego Jezus dokonał,uwierzyło w Niego” Jana 11:45                                                                                               Nie mozna zrozumieć tych,którzy widząc tak wielkie znaki nie uwierzyli,nie może sie to pomieścić w głowie.Nie mogę sobie  tego wyobrazić.Dlatego też Pan Jezus powiedział do nich,że gdyby do nich nie mówił oraz gdyby nie widzieli znaków,które uczynił nie mieliby grzechu niedowiarstwa.Jednak w takiej sytuacji nie ma dla ich usprwiedliwienia.                   ”Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł,których nikt inny nie dokonał,nie mieliby grzechu.Teraz jednak widzieli je a jednak zninawidzili mnie  i Ojca mego” Jana 15:24             Dlatego Jezus powiedział o tych,którzy nie widzieli a jednak uwierzyli,że są błogosławieni.Są to wszyscy,którzy wierzą dzieki  Słowu Bożemu zapisanemu w Biblii.My nie widzieliśmy żadnych znaków ani cudów,nie widzielismy Pana Jezusa,jednak wierzymy.To cudowne byc nazwanym błogosławionym i to przez Pana Jezusa,to dla nas  przywilej i szczęście.Również  w Liście Piotra, o wierzących którzy nigdy nie znali Jezusa,nie widzieli  Go, apostoł  oświadcza,że należy nam sie cześć.                                          „Wam,zatem,którzy wierzycie,cześć! 1Piotra 2:7                                                                                My wierzący  na pewno nie zawiedziemy sie na swojej wierze,gdyż Bóg nagrodzi nas za naszą wiarę,życiem wiecznym.Cenna jest nasza wiara,wiara nie dzięki widzeniu,ala bezgraniczna wiara w Słowo Boże,bez ogladania zadnych znaków i cudów,tylko na podstawie słowa Bożego zapisanego w Biblii.To dlatego Pan Jezus mówi do Tomasza  te słowa.Apostoł Jan mówi na końcu swojej ewangeli,że te wszystkie znaki Jezus uczynił i zapisano je po to abyśmy w nie wierzyli.Jeśli będziemy wierzyć w zapisane słowa w Biblii,będziemy mieli życie wieczne.                                                                                                    „I wiele innych znaków,których nie zapisano w tej książce Jezus uczynił wobec uczniów.Te zaś zapisano,abyście wierzyli,że Jezus jest Mesjaszem,Synem Bożym i abyście wierząc mieli życie w imię Jego” Jana 20:30-31                                                                              Jakże to piękne i cudowne,dlatego też dziękujmy Bogu za dar wiary,gdyz od Niego otrzymalismy wszystko przez Pana Jezusa Chrystusa. Módlmy sie też o umocnienie wiary.                                                                                                                                                                                                                                                               

Jedna wiara

„Jeden Jest Pan,JEDNA WIARA  jeden chrzest” Ef.4:5

Oznacza to,że wszyscy ,którzy opierają swoją wiarę na Biblii,muszą wierzyć w te same prawdy w tą samą naukę.Nie może być tak,jak to niestety jest obecnie,że wszyscy którzy  nazywają się chrześcijanami,twierdzą że podstawą ich wiary jest tylko biblia,jednak ich nauka i zrozumienia słów biblii różni się i to  bardzo.

Nie mogą być prawdziwe prawdy, w które wierzą ŚJ i jednocześnie  prawdy wiary adwentystów czy zielonoświątkowców a zarazem prawdy wiary katolików i choćby chrystadekfian.Wiara  wszystkich tych odłamów tzw chrześcijańskich różni się od siebie i wiadomo,że  nauki te nie mogą wszystkie być Jprawdziwe.

A przecież Biblia mówi,że wiara jest tylko jedna,czyli jest jedna prawdziwa nauka,w którą należy wierzyc i dopiero ta wiara jest tą właściwą jedną wiarą.Tą jedyną prawdziwą prawdę biblijną  należy poznać i w nią tylko wierzyc.                                                                       Reszta jest po prostu fałszem i nie wolno w takie fałszywe nauki wierzyć,gdyż taka wiara nie daje zbawienia.                                                                                                                                Pan Bóg wzywa Pdo poznania prawdy o Sobie i o Jezusie i do wiary w tę prawdę,bo zbawienie jest z wiary,ale wiara musi być prawdziwa i jedna dla wszystkich wierzących.Jest to zatem podstawowy wymóg,dlatego Jezus powiedział ,że od poznania jedynego prawdziwego Boga i Jego samego zależy życie wieczne.

A to jest życie wieczne,aby poznali Ciebie jedynego,prawdziwego Boga oraz Tego,którego posłałes Jezusa  Chrystusa”Jana 17:3

Bóg pragnie aby wszyscy ludzie doszli do  dokładnego poznania prawdy o Nim i o Jezusie i aby w  nią wierzyli.

który pragnie,aby wszyscy  ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” 1Tym.2:4    Poznać Boga tzn.wiedzieć kim jest i tak samo wiedzieć kim jest Jezus  Chrystus.                    Jest tylko jedna prawda o Bogu i o Jezusie.Nie może być prawdą,że Bóg jest jeden i tylko jeden i jednoczesnie, w co wierzą inni,ze Bóg jest trójcą.

Nie może być  byc prawdę jednocześnie ,że Jezus jest archaniołem i to że jest bogiem w trójcy.Nie może być jednocześnie prawdziwa nauka  o preegzystencji Jezusa  z nauka o ty,że Jezus  nigdy wcześniej nie istniał.                                                                                              Biblia mówi,że Jezus mieszka w nas przez wiarę,a więc wiara musi być prawdziwa,we właściwe nauki.Biblia poucza nas i nawołuje wszystkich do poznania jednej prawdziwej nauki o Bogu i Chrystusie,czyli do jedności wiary,a ludzi,którzy doszli do dokładnego poznania prawdy i trwają w wierze w tę prawdę nazywa ludzmi doskonałymi.                           Aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego,do człowieka doskonałego,do miary wielkości według pełni Chrystusa”Ef.4:13

A więcmusimy poznać prawdziwe nauki i trwać w nich,trwać w wierze.                                       Nie możemy wierzyc  w cokolwiek i jakkolwiek.Zawsze najpierw musi byc nauka a dopiero wiara w nia.Tak przedstawia to Biblia.Przyjrzyjmy się kilku przykładom z dziejów apostolskich,gdzie opisano jak pierwsi apostołowie nawoływali do wiary w Boga i Jezusa.

Najpierw głosili oni dokładnie naukę a potem nawoływali do wiary w nią.Tak było podczas pierwszego wystąpienia Piotra,o czym mówia  dzieje apostolskie  2:41.Tak  samo Filip głosił naukę i  słuchający po zapoznaniu się z tą nauka,wierzyli w nią i przyjmowali chrzest.Dz.ap 8:12 i 8:35.Apostoł Paweł,który w więzieniu pośpiesznie powiedział strażnikowi,że aby był zbawiony musi uwierzyć w Jezusa,zaraz potem gdy nastała sposobna chwila opowiedział mu dokładnie naukę i dopiero ochrził go.Dz,17:30-31.                 A więc zawsze  najpierw jest głoszenie nauki i dopiero wiara w prawdziwą naukę.  Jak już wspomniałam nie można wierzyć jakkolwiek i w cokolwiek,gdyż wiarę w fałszywe nauki biblia nazywa wiarą w nauki demonów.A więc jest to bardzo ważne aby mieć prawdziwą wiarę.                                                                                                                                                       Aby głosic naukę o Bogu i Jezusie,należy najpierw samemu poznać dokładnie prawdę.Czasami słyszy sie i czyta rzeczy,które nie mają potwierdzenia w Biblii.Nie wolno tego robić,gdyż nauki niezgodne z Biblia Biblia nazywa  naukami demonów,a o tych którzy je głoszą ,mówi że odpadli oni od wiary.Wierzą oni w to,co nie jest zgodne z prawdą i zwodzą ludzi.                                                                                                                                            „Duch zaś otwarcie mówi,że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary,skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów” 1 Tym.4::1                                                    A więc bardzo ważne jest abyśmy głosili nauki zgodne z Biblią,gdyż ponosimy odpowiedzialnośc za swoje słowa.                                                                                                      „Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli,moi bracia,bo wiecie iż tym bardziej surowy czeka nas sąd” Jak.3::1